Majówka na diecie? Da się to ogarnąć!
Wyjazdy, grille, wspólne biesiadowanie – Majówka to dla wielu czas luzu… ale co, jeśli jesteś na diecie i chcesz trzymać się swoich celów? O tym ostatnio rozmawiam z Pacjentami w Gabinecie.
Jak przetrwać długi weekend majowy w gronie osób, które bardzo chętnie „skomentują lub udzielą wielu dobrych rad” na temat diety?
Polecani dietetycy
Odpowiedź jest prosta. To co i jak jesz jest Twoim wyborem. Nie musisz nikomu tłumaczyć, dlaczego nie jesz kiełbasy z grilla albo rezygnujesz z piwa. Twoje ciało – Twoje zasady. Nie tłumacz się, nie wdawaj w dyskusje. Masz prawo dbać o siebie, nawet jeśli inni tego nie rozumieją. A na kąśliwe uwagi z cyklu „znowu ta dieta...” najlepszą odpowiedzią będzie „Tak, czuję się świetnie i chcę to utrzymać. Ale spokojnie – Ty możesz jeść, co chcesz”.
Trzymaj swoje zasady i pamiętaj – nikt nie musi rozumieć Twojej diety, wystarczy, że Ty się dobrze czujesz :). Dieta to nie kara, to wybór. A majówka to idealny test... asertywności ;).
Baw się dobrze, jedz świadomie, a resztą się nie przejmuj !
Podobne artykuły
Kakao - smak dzieciństwa
Kakao ... hmmm ... smak dzieciństwa zapamiętany w pięknym obrazku sprzed lat:) Mamy pełnię lata. Stół w kuchni nakryty ceratą w kratkę a na niej owoce. Na stole tym stoi kubek, biały, porcelanowy, z przodu ma prążki a w samym środku jest czerwone jabłuszko :) Mam go do dziś i ma już on jakieś .. niech policzę.. tak - z pewnością minimum 31 lat.. :) A w kubku tym .. "napój bogów" - kakao przygotowane prze moją babcię na śniadanie. Obok kanapka z dżemem albo białym serem i miodem. Kiedyś to był zestaw obowiązkowy. Też macie takie wspomnienia z dzieciństwa? Może podzielicie się z nami swoimi obrazkami namalowanymi wspomnieniami sprzed lat? Kiedyś kakao królowało na śniadaniowych stołach w domu, szkołach, stołówkach a nawet barach mlecznych. Co ma takiego w sobie ten napój i pytanie czy warto go pić? Postaramy się odpowiedzieć w kilku słowach i nieco przybliżyć co kryje tajemniczy kubek wypełniony po brzegi smakowitym i aromatycznym kakao.
Sierpniowe smaki: jabłka
Pierwsze co kojarzy mi się z tematem jabłek to ... piosenka :) "O, jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko pełne snu, gdzie spojrzeć jabłuszko, jabłuszko tam i tu, jabłuszko pełne snu (...)". Rozpoczęliśmy muzycznie, ale nie zapominamy o kartce z kalendarza - wszak druga połowa sierpnia inauguruje sezon na jabłkowe, szerokie menu, więc warto dowiedzieć się, jaki pożytek dla naszego zdrowia przyniesienie " jabłuszkowa dieta" :) Jak ciekawie przetworzyć jabłka i podać je naszym najbliższym, a może po prostu najlepszy smak to surowy, zerwany prosto z drzewa owoc? :)
A po lecie ? Odchudzanie :)
Wakacje się skończyły, ale części z nas została po nich niezbyt miła pamiątka w postaci "wystającego brzuszka" i większej masy ciała. Czas zabrać się do pracy i pozbyć tego co zbędne. Warto pamiętać, że, aby dieta była skuteczna musi być odpowiednio DOPASOWANA do naszych parametrów, potrzeb oraz trybu życia. I koniecznie SMACZNA:), dlatego dobrze jest skorzystać z pomocy fachowca, czyli dietetyka. Oto moja propozycja: